Monologi
Słuchaj, to miejsce jest trochę jak stary, skórzany notatnik, który zostawiłem na biurku, żebyś mógł do niego zajrzeć, kiedy nikt nie patrzy. Nie znajdziesz tu wygładzonych tekstów, gotowych scenariuszy na życie czy optymistycznych cytatów, które mają poprawić Ci humor w pięć minut.
Znajdziesz tu za to moje prawdziwe „dlaczego”.
To jest przestrzeń na to, co nie daje mi spać.
Zapisuję tu myśli, które przychodzą do mnie w momentach, gdy świat na chwilę zwalnia. Piszę o tym, co nas przeraża – o końcach, o ciszy, o tym, co zostaje, kiedy gasną światła. Piszę o lękach, które próbujemy zamieść pod dywan i o pytaniach, których boimy się zadać, żeby nie zburzyć naszego uporządkowanego świata.
Po co to wszystko?
Nie robię tego, by Cię przekonać do swoich racji. Robię to, bo wierzę, że kiedy dzielimy się naszymi „dlaczego”, kiedy nazywamy po imieniu to, co trudne, ciężar staje się odrobinę lżejszy. Może też masz takie myśli, których nie chcesz wyciągać przy niedzielnym obiedzie? Może potrzebujesz miejsca, w którym wolno Ci być zagubionym, przestraszonym, albo po prostu... patrzącym?
Czego się tu spodziewać?
- Surowych refleksji: Zapisów z moich rozmów z samym sobą, z wiatrem na Lanzarote, z ludźmi, których wspieram w ich ostatnich chwilach.
- Wglądów w przemijanie: Bez filtra, bez upiększeń. O tym, jak wygląda koniec i jak można w nim znaleźć spokój.
- Filozoficznego brudnopisu: Myśli, które jeszcze nie dojrzały, pytań, które wciąż we mnie pracują.
To nie jest blog. To jest mój osobisty notatnik, który udostępniam Tobie. Czytaj, jeśli czujesz, że potrzebujesz zatrzymać się w miejscu, gdzie nikt nie udaje, że ma gotowe odpowiedzi.
Słuchaj, usiądź wygodnie. Przejrzyj te strony. Może znajdziesz tu coś, czego sam szukałeś, ale bałeś się o to zapytać.
Adam Naborczyk